Początek Psychoterapii

Czyli przychodzi baba do psychoterapeuty…


Jak wygląda początek psychoterapii? Jak przygotować się do pierwszej wizyty w gabinecie psychoterapeutycznym? Czego mogę oczekiwać od psychoterapeuty na pierwszym spotkaniu?

Obrazek posiada pusty atrybut alt; plik o nazwie o-psychoterapii-psychodynamicznej-w-gabinecie.png

Sądzę że te pytania zadaje sobie każdy, kto po raz pierwszy decyduje się przekroczyć próg gabinetu terapeutycznego. Niekiedy bazując na opowiadaniach innych lub kierując się obrazami z filmu czy literatury tworzymy mylny obraz tego, co może wydarzyć się w spotkaniu z terapeutą.

W zależności od nurtu w jakim pracuje psychoterapeuta, zazwyczaj pierwsze 2 – 4 spotkania mają charakter konsultacyjny. Jest to czas w którym psychoterapeuta zbiera informacje dotyczące kontekstu zgłoszenia: czym dana osoba kierowała się wybierając takiego a nie innego terapeutę, jakie trudności przeżywa i jak bardzo wpływają na jej życie, czy wcześniej podejmowała psychoterapię i jak się ona zakończyła. Kolejne spotkania konsultacyjne przeznaczone są na wywiad dotyczący ważnych wspomnień z dzieciństwa, relacji z rodzicami, przeżyte traumy, rozstania czy żałobę po stracie ważnych dla siebie osób. Ostatnie spotkania konsultacyjne dotyczą podsumowania zebranych informacji, przedstawienia wstępnej diagnozy psychoterapeutycznej (nie mylić z diagnozą psychologiczną lub psychiatryczną), oraz pomocy w sformułowaniu celów w terapii, które będą drogowskazem w dalszej pracy psychoterapeutycznej. Ten czas pierwszych spotkań kończy się zawarciem kontraktu terapeutycznego – umowy dotyczącej czasu trwania sesji, częstotliwości, opłaty (także w wypadku opuszczenia sesji), sposobu kontaktowania się poza sesją. Od tej pory zaczyna się praca psychoterapeutyczna.

Spotkania konsultacyjne spełniają jeszcze jedną bardzo ważną rolę – może nawet kluczową. W tym pierwszym kontakcie nawiązuje się wstępne POROZUMIENIE, które ostatecznie zadecyduje, czy chcę rozpocząć psychoterapię z tym właśnie psychoterapeutą czy nie. I choć weryfikujemy terapeutę pod względem jego wykształcenia, zdobytej wiedzy, doświadczenia zawodowego to jest jeszcze to COŚ, co sprawia że mogę poczuć, czy ta osoba będzie w stanie mnie zrozumieć, przyjąć mnie takim jakim jestem, udźwignąć mój ból i ekspresję uczuć, trafnie uchwycić to, czego nie mówię, ale czuje… A ponieważ każdy z nas jest inny, to dla jednego ten sam terapeuta będzie niezwykły i wyjątkowy a dla drugiego mierny a nawet odpychający.

Można powiedzieć, że w tych spotkaniach, osoba która pragnie rozpocząć psychoterapię i psychoterapeuta, dokonują wstępnej diagnozy: psychoterapeuta zbiera informacje o kliencie, aby zrozumieć jego trudności psychiczne i określić metody pracy. Natomiast klient „diagnozuje” terapeutę, czy posiada niezbędne cechy do tego, aby w relacji powstała „chemia” i nawiązała się nić porozumienia.

Kiedy pierwsze spotkanie może rozczarować? Gdy przychodzimy z nastawieniem, że psychoterapeuta posiada „magiczną” moc : powie o mnie coś takiego, co mnie zaszokuje; da szybką radę, która uwolni mnie od problemów;  odgadnie w magiczny sposób o czym myślę i co mnie boli;  będzie gotowy przyjąć w razie potrzeby rolę opiekunki, policjanta, spowiednika, mentora; sprawi że będzie mi się chciało tak jak mi się nie chce; zapewni mnie na 100% że „wyzdrowienie”  i wiele innych podobnych oczekiwań. Często takie osoby rezygnują już po pierwszym spotkaniu, gdy okazuje się, że terapia nie przyniesie „magicznych” rozwiązań, lecz wymaga własnego zaangażowania, otwartości i systematycznej pracy.

„Słonecznik”

*Wszystkie teksty na blogu są tekstami autorskimi. Kopiowanie i umieszczanie ich na innych stronach bez zgody „Słonecznik” jest nieetyczne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *