Gdy dziecku nie chce się żyć…

Jesteś rodzicem dziecka w wieku szkolnym lub nastolatka i zauważasz niepokojące zmiany w jego zachowaniu. Masz wrażenie, że dziecko się izoluje, unika cię, coraz mniej macie sobie do powiedzenia, większość czasu spędza zamknięte w swoim pokoju. A jeśli już rozmawia, to jest rozdrażnione, ponure, mówi o tym, że wszystko jest bez sensu.
Liczba prób samobójczych oraz skutecznych samobójstw wśród polskich dzieci ostatnim czasie dramatycznie szybuje w górę. Co się dzieje w życiu naszych dzieci, że decydują się na tak desperacki krok? Jakie są sygnały ostrzegawcze wysyłane przez młodych ludzi? Po czym można rozpoznać, że dziecko nie radzi sobie? W końcu, jak można zapobiegać zagrażającym sytuacjom?
W poszukiwaniu przyczyn trudności psychicznych u młodych ludzi nie musimy wędrować zbyt daleko – raporty psychologów wskazują jasno, że za główną przyczynę można uznać nadmierne obciążenie dzieci zajęciami, stawianymi im wymaganiami (np. oczekiwanie doskonałych wyników w nauce), nadmiar bodźców oraz rozluźnienie więzi rodzinnych. Czas pandemii Covid-19 i nauki zdalnej z pewnością był czynnikiem, który jeszcze pogorszył stan zdrowia psychicznego młodych ludzi, ale już w latach wcześniejszych statystyki wskazywały, że z problemami natury psychicznej zmaga się ok. 10-20% polskich dzieci. Jako dorośli wymagamy coraz więcej, zazwyczaj kierując się przecież dobrymi intencjami – chcemy, aby dziecko osiągało dobre wyniki w nauce, dzięki którym dostanie się do wybranej szkoły, angażujemy je w zajęcia dodatkowe, aby rozwijać ich zainteresowania. Nie ma w tym niczego złego, dopóki dziecko – oprócz wymagań – otrzymuje od dorosłych również ich czas, wsparcie i zrozumienie. Jednak pęd i pośpiech w jakim żyjemy, praca rodziców na kilku etatach, sprawia często, że dzieci są pozostawione same sobie. Źródeł problemu możemy również poszukiwać na bardzo wczesnym etapie życia. Badania wskazują, że młodzi ludzie, którzy we wczesnym dzieciństwie doświadczali przemocy fizycznej, seksualnej, zaniedbania lub odrzucenia przez rodziców, kilkanaście razy częściej podejmują próby samobójcze lub okaleczają się.
Chociaż u podstaw każdej próby samobójczej leży zwątpienie w sens życia, poczucie pustki, bezsensu i własnej bezwartościowości, to jednak samobójstwa u dzieci różnią się od tych popełnianych przez osoby dorosłe. Dorośli często rzeczywiście nie widzą już sensu życia, a jego zakończenie postrzegają jako wyzwolenie z cierpienia. Natomiast młodzi ludzie decydują się na samobójstwo po to, aby zwrócić uwagę na swoje cierpienie. Czas wchodzenia w dorosłość nie jest łatwy, wymaga określenie własnej tożsamości, dokonania pewnych wyborów, odpowiadania sobie na pytanie kim jest, kim chce być. Dziecko, a nawet nastolatek, nie posiada jeszcze wystarczających zasobów, żeby poradzić sobie samodzielnie z wieloma wyzwaniami, które stają przed nim w czasie dojrzewania. Kiedy nie radzi sobie z problemami, nie otrzymuje od nikogo wsparcia i jest pozostawione samo sobie, woła o uwagę i pomoc poprzez próbę samobójczą.
Wczesne sygnały ostrzegawcze, które powinny wzbudzić czujność dorosłych to: wyraźna zmiana zachowania i wahania nastroju, izolowanie się od otoczenia, wycofanie z kontaktów rodzinnych i przyjacielskich, trudności z nauką, jedzeniem lub snem, utrata dotychczasowych zainteresowań, przewlekające się w czasie dolegliwości fizyczne powiązane z emocjami (np. częste bóle brzucha, głowy).
Sygnały wysokiego ryzyka, które powinny być dzwonkiem alarmowym i zmobilizować opiekunów dziecka do szukania natychmiastowej pomocy: komunikaty o bezsensie istnienia, własnej bezwartościowości, wypowiadanie stwierdzeń, że „to już bez znaczenia”, „niedługo przestanę być problemem”, „widzimy się po raz ostatni”, sporządzanie listów pożegnalnych, testamentu, rozdawanie swoich rzeczy kolegom, szukanie kogoś, kto przygarnie zwierzę domowe w dobre ręce, tworzenie tekstów literackich lub obrazów poruszających tematykę śmierci i umierania.
Zapowiedź próby samobójczej jest stanem bezpośredniego zagrożenia życia i wymaga hospitalizacji, aby zapewnić dziecku bezpieczeństwo i ustabilizować jego stan psychiczny za pomocą farmakoterapii. Następnym krokiem jest psychoterapia, która daje dziecku szansę rozpoznania i nazwania własnych problemów i nauczenia się nowego, właściwego sposobu radzenia sobie z trudnymi emocjami. Ponieważ problemów dziecka nie da się rozpatrywać w oderwaniu od funkcjonowania całej rodziny, dobrym pomysłem będzie psychoterapia w nurcie systemowym. Ponieważ rodzina jest dla dziecka podstawowym punktem odniesienia, wszelkie zaburzenia w jej funkcjonowaniu, konflikty, alkoholizm, problemy psychiczne samych rodziców czy brak jednego rodzica, choroba w rodzinie, nadmierne oczekiwania wobec dziecka i brak czasu – to wszystko „odbija się” w zachowaniu dziecka jak w zwierciadle. Dlatego terapia nie koncentruje się wyłącznie na dziecku, ale wymaga zaangażowania reszty rodziny, a w sposób szczególny – rodziców. Ich zadaniem będzie przyjrzenie się funkcjonowaniu ich systemu rodzinnego i praca nad relacjami z dzieckiem oraz ze sobą wzajemnie.
Najlepszą profilaktyką zachowań samobójczych u dziecka i nastolatka jest niezmiennie podarowanie mu przez dorosłych czasu i zainteresowania. Wyrażaj gotowość towarzyszenia mu w trudnościach, słuchania o jego problemach i chęć pomocy. Bądź wyrozumiały – coś, co tobie jako dorosłemu wydaje się mało znaczące (np. zawiedziona miłość, brak akceptacji w grupie rówieśniczej), dla nastolatka, który nie ma zasobów do radzenia sobie, może być jego prywatnym „końcem świata” – okazuj zrozumienie i cierpliwość, nie bagatelizuj jego problemów. Dostrzegaj wołanie o pomoc poprzez wysyłane przez dziecko sygnały ostrzegawcze, traktuj je serio i jeśli trzeba – szukaj pomocy specjalistów.
„Słonecznik”
*Wszystkie teksty na blogu są tekstami autorskimi. Kopiowanie i umieszczanie ich na innych stronach bez zgody „Słonecznik” jest nieetyczne.